Oczko mu się odlepiło. Temu misiu.

Na 40tą rocznicę arcyfilmu „Miś”.

Warszawscy święci odc.1

Święty Teodoryk z Rawenny patron komunikacji* stołecznej nieco zniknął z pola widzenia od kiedy autobusy miejskie przestały być nazywane czerwoniakami po kolejnych przemalowaniach. A szkoda. *tej poruszającej się po asfalcie a nie po szynach. Od pojazdów torowych** jest zupełnie inny Święty **ale nie tych poruszających się po torze kolarskim czy innym wyścigowym

Reklama

Enter Sandman

Piasek, morze, muszelki, wiaderko i łopatka. Zestaw perfekcyjny. Nie wspominając o obłoczkach. PS tytuł dość z pochodzenia metalliczny

Propaganda smaku

Co by nie mówić , kompot jest najlepszy. PS a jeśli znajdzie się ktoś kto będzie Wam wmawiał, że jest inaczej to mu/jej po prostu nie wierzcie.

Poliż mój celulit

Rzesze atrysytów od zarania dziejów swoje talenty i umiejętności poświęcały na tworzenie wysublimowanej erotyki. Pokusiłem się i ja o narysowanie delikatnego i wysmakowanego softporna. PS obrazek powstał będzie dwie dekady temu i nieustannie mnie cieszy.

Karnawał albo Symfonia Grozy

Są takie dni kiedy jakaś piosenka zaraz po przebudzeniu się przyczepi i puścić nie chce niczym złośliwy poltegreist. Dziś od przedświtu chodzi za mną Wojciech Waglewski z zespołem* i nuci : „Myślę o nas, a dusza ma bredzi, Niczego nie można się od niej dowiedzieć, By dialog był pełny, potrzeba dusz dwóch A życia bacikCzytaj dalej „Karnawał albo Symfonia Grozy”

Odys.Intro

Dawno, dawno temu , za siedmioma górami, za siedmioma rzekami dzielny Woj Odys* po skończonych na obczyźnie rzeziach min. z użyciem drewnianego konia** zatęskniwszy do swej małżonki, Penelopa jej było , wyruszył*** do rodzinnej Itaki . * z gr. Ὀδυσσεύς ** popatrzcie z perspektywy zdobycia Troi na słowa piosenki Urszuli : „Konik – z drzewaCzytaj dalej „Odys.Intro”

Mały sennik warszawski. Rozdział I

Śniło mi się dziś w nocy , że ktoś pokazał mi krótką notkę, którą o jakiś moich zdjęciach napisał Pan Krzysztof Varga. Wyczytałem w niej słowa , że są one banalne oraz „odpowiednikiem grafomańskiej literatury” . Bardzo chciałem w tymże majaku uzyskać zgodę Pana Vargi na to by móc swoje fotografie reklamować jego słowami aleCzytaj dalej „Mały sennik warszawski. Rozdział I”

Eryk Krwawa Siekiera i jego latający drakkar.

Jednym z okrutniejszych skandynawskich władców był Eryk I Krwawa Siekiera*. Siał** w swoim latająco-pływającym okręcie strach, terror i przerażenie. Grabił, plądrował i mordował***. W staronordyckich kronikach pojawiają się opowieści, że postraszył nawet i to kilkukrotnie wilka Fenrira. Jako miłośnik jedzenia ryb i morza nie pałał wielką sympatią do węża Jormunganda , który zatruwał swym jademCzytaj dalej „Eryk Krwawa Siekiera i jego latający drakkar.”